- Tak mi przykro, milordzie. Jeśli... była panu bliska.

Nic mu się nie stało.
– To będzie ciężkie popołudnie.
drzwiom. Nie wiadomo, co kryje się po drugiej stronie. I nic nie słychać. W tym cały
Shep spuścił głowę. Jego potężne ramiona nie przestawały się trząść.
Zostaliśmy tylko ty i ja, Lorraine. Pogadajmy.
sprawnie zorganizował punkt pierwszej pomocy i opanował zamęt na parkingu. Pamiętała też,
Shep pracuje dla firmy ochroniarskiej w Salem. Sandy na nowo zajęła się
Nie dopuści, by coś się zmieniło.
Jeszcze godzina i będziemy razem. Pocałunkami wyleczysz wszystkie mojej
w tej chwili.
więcej czasu poświęcać córkom. Ich dzieciństwo jakoś przeleciało mu między
Kiedy samolot wylądował na lotnisku Ronalda Reagana, Rainie zakręciło
w stylu Laury Ashley. Wychylała się ponad złotą poręczą i wyczekująco
- Tak.

- Muszę iść. Na razie.

Lund zorientowała się, że Becky zniknęła.
udawał kogoś, kto otrzymał jeden z organów Mandy.
Bethie, czternaście miesięcy wcześniej najprawdopodobniej zabił jego córkę?

odnaleźć sens w tym wszystkim. Była przecież matką i powinna znać drogę.

- Nie muszę. - Odwróciła na moment oczy. - Tego dnia, kiedy zawiozłeś mnie na River Road, widziałam to w twojej twarzy. Widziałam też, z jaką miną wysłuchałeś dzisiaj testamentu.
Wykąpawszy się, ubrała się w dżinsy i zieloną koszulkę,
parkingu Klubu Ranczerów. Po raz pierwszy Mark był pasaŜerem, a Alli kierowcą. Nie

Wszedł w nią. Cofnęła biodra. Rozluźniła mięśnie pleców. Oddała się

- Kim? - zapytała Alli.
między tobą a dziećmi, jestem po twojej strome. Musimy stworzyć
- Nie chcę się z tobą wiązać, Alli.