Mark wcale nie wiedział, czy usłyszy właśnie taką odpowiedź. On, który kiedyś był tak pewny siebie...

- To znaczy przyjaźń! - Zadowolony, że zdołał przełamać pierwsze lody, oparł się wygodnie o poduszki. Wiedział, że musi być bardzo ostrożny, nim zdecyduje się na następny krok. - Co ci się najbardziej podobało w muzeum?
- Próbuję zdobyć fortunę. Już raz to zrobiłem dzięki grze w karty i zaraz ją straciłem.
- Och, Krystian! – ucieszyła się. – Karol jest jeszcze w pracy, powinien niedługo
Kozaków. Kusiła ją możliwość ucieczki przez okno, ale uznała, że Kozacy szybko by ją
po tych słowach pospiesznie do środka, a za nim wślizgnął się drugi mężczyzna, nieznany
- Po co się fechtował akurat ze mną? - Alec wzruszył ramionami.
- Zgubiłam się po ciemku.
Stajenny, człowiek już niemłody, lekko utykając, wysunął się naprzód. Jego ogorzała twarz nie zdradzała żadnych emocji, lecz oczy czujnie badały, czy aby książę i jego rumak nie odnieśli kontuzji.
przymrużonymi powiekami, co sprawiło, że Krystian aż wstrzymał oddech. Nie mógł
- Tak. Malarka pokazała wielki talent.
ułożone były starannie w małe loczki podtrzymywane przez lakier.
I będę chodzić codziennie, aż się we mnie zakocha! – oznajmił zadowolony ze swojego
tarapatach. Wiem, co sobie o niej myślisz, ale wierz mi, mylisz się. To wnuczka hrabiego.
będzie mu powtarzać jak bardzo go kocha.

- A co? Mam sobie sprawić tiarę i szpilki, zanim mnie w ogóle wpuszczą do Broitenburga?

Wskoczył do wypożyczonego faetonu i zmusił parę gniadoszy do biegu. Wiedział, że jego
- Blaque często posługuje się kobietami - mruknął.
Artykuł dotyczył jakiejś diety...

Drax stanął jak wryty, lecz zaraz sobie przypomniał, że ma wyglądać na znudzonego.

- Co byś mu powiedział na powitanie?
Zatopiła spojrzenie w oczach mężczyzny, którego kocha¬ła całym sercem.
- Nie rozumiem.

Na razie wypatrywał pilnie swojego przeciwnika.

na odpowiedzialność - przekonywał z zapałem. - Zostawi¬my kogoś przy Henrym, a sami...
niezapowiedzianą wizytę.
Mark z uśmiechem posadził Henry'ego na miękkiej tra¬wie porastającej polankę.